Siedziałam sobie przed jaskinią i patrzałam na niebo, przesuwałam chmury by odsłoniły słońce byłam mokra po wpadce do stawu słońce mnie suszyło. Zaburczało mi w brzuchu uznałam, że pora na śniadanie. Poszłam w las. Gdy szłam między wodospadem a rzeką na skale ujrzałam. Zamurowało mnie nie chcę żyć w niewoli dlaczego oni tego nie rozumieją...Po krótkim polowaniu uzyskałam tylko młodego zająca raz dwa go zjadłam a w brzuchu dalej burczało. Zobaczyłam czarne coś wystające zza krzaka. Uznałam że to kruk i rzuciłam się na krzaki a z krzaków wyskoczyła Czarna jak noc Wadera myślałam że to jakiś Basior.
- Co ty robisz?!(krzyknęła)
-Ja ja nie.. wiem(wyszeptałam)
-Kim jesteś?(spytała )
-Ja nazywam się Ronnie(powiedziałam)
